Śremscy policjanci zatrzymali kierowcę BMW, który urządził sobie sesję driftu na placu przy jednym z kościołów. Mężczyzna driftował sobie w niedzielną noc. Jak w oficjalnym komunikacie przekazała Komenda Powiatowa Policji w Śremie, lista jego przewinień okazała się dość długa.
Pierwsze badanie alkomatem wykazało 1,3 promila, a kolejne – blisko 1,4 promila w organizmie.
Podrobione tablice: z tyłu auta zamontowana była fałszywa tablica rejestracyjna (oryginał ukryto w bagażniku).
Stan techniczny: samochód nie miał aktualnych badań technicznych.
Kierowca stracił już prawo jazdy i usłyszał zarzuty prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. O wymiarze kary za drift, jazdę pod wpływem i posługiwanie się podrobionymi tablicami zadecyduje sąd.
Zdjęcie poglądowe | freepik.com